„Dorzynanie” kierowców
Zapotrzebowanie na samochody od dawna było i nadal jest, chociaż może na początku roku nie aż takie jak przy końcu ubiegłego. Wtedy salony samochodowe wyprzedawały samochody z tak zwanymi kratkami, a konsumenci kupowali je, przede wszystkim dlatego aby uniknąć podatku vat. Ale nie tylko dlatego „wyczyszczone” zostały salony sprzedaży aut, również z powodu informacji o tym, że od nowego roku ma wzrosnąć akcyza na samochody. Konsumenci wychodzili ze słusznego założenia, że skoro akcyza rośnie na inne produkty to dlaczego miałaby nie wzrosnąć na auta?
- To prawda, dlatego trudno dziwić się osobom zamierzającym zakupić auta, którzy obawiając się, że podwyższona również zostanie akcyza na samochody masowo je wykupywali. Zresztą w czyszczeniu zapasów salonów samochodowych pomogli nam także nasi zachodni sąsiedzi, którzy postawili na zakupy w polskich salonach samochodowych – stwierdził jeden z kierowców.
Wydawać więc by się mogło, że przez jakiś okres nowych dostaw już nie będzie, ponieważ po co sprzedawać auta skoro za chwilę ma wzrosnąć akcyza na samochody. Póki co nie wzrosła, ale Bruksela szykuje kierowcom, którzy mają auta napędzane olejem napędowym przykrą niespodziankę. W 2011 roku akcyza na ropę ma wzrosnąć do tego stopnia, że litr oleju napędowego może zdrożeć nawet o 60 groszy na litrze. Może więc stać się, że tańszy zwykle od benzyny olej napędowy będzie od niej droższy. Skoro więc nie wyszło z akcyzą na samochody planuje się uderzenie po kieszeni kierowców z drugiej strony. Ale to nie wszystko, bowiem prócz podwyżek na paliwa, podatków, nauki jazdy itd. planowane są również – już są wprowadzane w życie – podwyżki ubezpieczeń samochodowych. Skoro więc nie akcyza na samochody – wcześniej czy później i tak wzrośnie – to ceny aut, paliw i ubezpieczeń. A ubezpieczenia komunikacyjne to jeden z najbardziej chłonnych i dochodowych rynków. Ubezpieczyciele o tym wiedzą i starają sie wyciągnąć z niego jak największe zyski i to nie zawsze uczciwą drogą. Jak wynika bowiem z informacji rzecznika ubezpieczonych najwięcej skarg na ubezpieczycieli dotyczy właśnie ubezpieczeń komunikacyjnych. Czyli manipulowanie przepisami nadal na tym rynku trwa, nadal firmy ubezpieczeniowe odwlekają w czasie oraz majstrują przy wyliczaniu i wypłacie odszkodowań i nadal rolują klienta.